Site Loader

Krasnoludy są obecnie bardzo często występującymi postaciami w uniwersach fantasy. Kojarzymy je z licznych powieści, filmów i gier. Mało kto jednak wie, że za znane nam dziś przedstawienie i charakter tych bohaterów odpowiada jeden człowiek, a w języku polskim wyraz krasnolud pojawił się zaledwie 60 lat temu.

Do literatury fantasy krasnoludy wprowadził J.R.R. Tolkien. W wydanym w 1937 roku ”Hobbicie” opisał postacie walecznych, brodatych wojowników i rzemieślników. Sukces książki był tak duży, że doczekała się kontynuacji. Władca Pierścieni J.R.R. Tolkiena jest wspaniałą, monumentalną powieścią, w której wśród licznych mieszkańców przedstawionego świata poznajemy bliżej krasnoludy.

Tolkien określa ich terminem ”dwarf”, od którego stworzył specjalną liczbę mnogą ”dwarves”, co miało nadać im powagi i dostojeństwa. Czytelnik od razu ma odrzucić skojarzenia z baśniami w rodzaju Królewny Śnieżki.

Karły ze Skandynawii

Pierwowzór tolkienowskich krasnoludów stanowią znane z nordyckich wierzeń karły. Są to istoty kochające skarby ziemi i pracę rąk własnych. Wspaniali kowale i rzemieślnicy. Wytwarzają najlepszą broń czy biżuterię. Ich dziełem jest przykładowo Gungnir, włócznia Odyna. Ten opis żywo przypomina znane z kart książek Tolkiena postacie krasnoludów. Autor z podań skandynawskich zaczerpnął liczne nazwy. Większość jego bohaterów, na czele z Thorinem, nosi imiona występujące w pieśniach Eddy, zbiorze islandzkich opowieści mitologicznych.

Problemy tłumacza

Termin krasnolud, jako przekład angielskiego słowa dwarf, wprowadziła do języka polskiego w latach sześćdziesiątych XX w. Maria Skibniewska, pierwsza polska tłumaczka książek Tolkiena. Przed jej przekładem na określenie niskich istot ze skandynawskich mitów stosowano najczęściej termin ”karzeł”. Skibniewska, wprowadzając ten neologizm, kierowała się, podobnie jak Tolkien, koniecznością podkreślenia dostojeństwa postaci i odróżnienia ich od baśniowych krasnoludków.

W latach dziewięćdziesiątych próbę innego przekładu podjął Jan Łoziński. W jego wersji krasnoludy nazywają się krzatami. W przeciwieństwie do pomysłu Skibniewskiej termin ten nie przyjął się, a przekład Łozińskiego spotkał się z ogromną krytyką. Dostojny krasnolud zadomowił się w języku polskim na dobre i dziś każdy miłośnik fantastyki doskonale kojarzy o kim mowa.

 

Post Author: Rita