Site Loader

Stworzone przez J.R.R. Tolkiena Śródziemie kipi życiem jak żaden inny świat fantasy. Przewspaniałą historią o walce dobra ze złem kształtuje gusta miłośników fantasy od pokoleń. Uczy również o wielu wartościach, takich jak wierność, odwaga czy przyjaźń. Władca pierścieni to ponadczasowa opowieść, którą warto zainteresować się w każdym wieku. Zarówno jako czytelnik już doświadczony, jak również początkujący miłośnik fantastyki.

Król, który nigdy nie musi powracać

Jeżeli spytać starych wyjadaczy fantasy, które nazwiska najbardziej na nią wpłynęły, zapewne poda trzy:

  • Robert E. Howard
  • C.S. Lewis
  • J.R.R. Tolkien.

Jednak z nich wszystkich to właśnie Tolkien uznawany jest za swoistego króla fantasy. Nie sposób kwestionować to zdanie. Jego Władca pierścieni to praktycznie kanon pośród miłośników tego typu literatury. Nie ma się temu, co dziwić. Opowieść całymi garściami czerpie z pradawnych wzorców, legend starszych niż niejedna cywilizacja Europy. Pradawne zło niewolące Śródziemie za pomocą potworów i plugawych orków. Ostatnia nadzieja w niepozornym bohaterze i grupie śmiałków. Wszyscy ruszają ku Górze Przeznaczenia, by tam zniszczyć pierścień, dający moc zdolną zniewolić świat. Przyglądając się temu bliżej widać geniusz Tolkiena, akademickiego nauczyciela o ogromnej wiedzy. Historia pokonania Saurona, wyprawy Frodo i Sama do Mordoru, a nawet Gollum, to wszystko archetypy. Pisarz sprytnie połączył je w fascynującą opowieść, tworząc ponadczasową legendę innego świata. Władca pierścieni staje się przez to królem, który powrócił, ale nigdy nie odchodził. Bez niego fantasy nie byłoby takie, jakim jest obecnie. Być może nigdy nie wyrosłoby ponad literaturę drugiego, często trzeciego sortu.

Władca pierścieni – czy warto?


Zawsze warto sięgnąć po nową książkę. W dzisiejszych czasach pisze się bardzo dużo, szczególnie fantasy i fantastyki. Jeżeli chodzi o Władcę pierścieni to stanowi on swoisty kanon. Zawsze dobrze znać podstawy, by rozumieć, dlaczego obecna literatura tego typu wygląda, jak wygląda.

 

Post Author: Rita